Replika Piramidy Armińskiego ma stanąć na najwyższym wzniesieniu Gór Świętokrzyskich w okrągłą rocznicę postawienia tam jej pierwowzoru. Losy piramidy wzniesionej w 1828 r. w ramach sieci triangulacyjnej dla Staropolskiego Okręgu Przemysłowego zmieniały się w rytm narodowych insurekcji. Zniszczona po powstaniu listopadowym szybko została odbudowana. Niestety, na krótko. Po kolejnym powstaniu znów Rosjanie ją zniszczyli, tym razem na dobre.
Jeden z inicjatorów odbudowy piramidy – Mariusz Meus, krakowski geodeta, popularyzator wiedzy o geodezji, zaznacza, że zrekonstruowany obiekt ma być pomnikiem polskiej myśli geodezyjnej przywracającym pamięć o dziedzictwie naukowym, ale i obiektem całkiem praktycznym. – Nie jest tak, że entuzjaści chcą uczcić coś, co było ważne dla geodetów dawno temu. Rekonstrukcja będzie miała także wymiar praktyczny – mówi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Pod patronatem Staszica
Reklama
Piramida była centralnym punktem tworzonej pod patronatem Stanisława Staszica – ministra stanu, reformatora, pioniera przemysłu – osnowy geodezyjnej służącej do pomiarów Staropolskiego Okręgu Przemysłowego. Stworzenie sieci znaków geodezyjnych, stanowiących szkielet i fundament dla prac geodezyjnych, kartograficznych, pomiarów działek, dróg oraz prac budowlanych, było związane z porządkowaniem przez władze zależnej od Rosji Kongresówki (1815-32) kwestii własnościowych, w tym granic nieruchomości. Trzeba było to zrobić w związku z intensywnym rozwojem kraju, szczególnie obszarów przemysłowych. – Było to duże przedsięwzięcie. Rozumiano, że najpierw teren trzeba dokładnie zmierzyć, stworzyć szczegółowe mapy całego regionu i dopiero na tej podstawie planować budowy, inwestycje – tłumaczy Meus. Sporządzeniu odpowiednich map miały służyć pomiary zlecone w 1827 r. przez Komisję Rządową Przychodów i Skarbu – odpowiednika dzisiejszego ministerstwa.
Prace powierzono zespołowi na czele z Wojciechem Niemyskim, ówczesnym rewizorem generalnym pomiarów w Wydziale Dóbr i Lasów Rządowych. Uzupełniające, choć nie mniej ważne, pomiary astronomiczne zlecono prof. Franciszkowi Armińskiemu, dyrektorowi Obserwatorium Astronomicznego w Warszawie.
Piramida murowana
Na główny punkt sieci triangulacyjnej, obejmującej obszar Świętokrzyskiego Okręgu Przemysłowego, wybrano Łysicę, bo zapewniała dobrą widoczność na okolicę. Wzniesiona tam w 1828 r. konstrukcja – piramida, do której nazwy przylgnęło imię prof. Armińskiego – miała formę, jak napisał po latach Eugeniusz Berezowski, historyk nauki – wymurowanego z kamienia postumentu, z płytą marmurową w górnej płaszczyźnie i wyrytym centrum w kształcie krzyża.
Konstrukcję zniszczono w 1830 r., a odbudowano kilka lat później. – Odtwarzała kształt piramidy. Na kwadratowym postumencie umieszczono ośmioboczną piramidę zwieńczoną żelaznym krzyżem – relacjonuje Meus. – Kształt miała podobny, ale wymiary podane w jednym z dokumentów wskazują, że była nieco wyższa.
Budowla miała ok. 7 m wysokości. Do współczesności przetrwał jedynie fragment jej fundamentów. Kamienie, z których została wykonana, po wysadzeniu jej przez Rosjan są rozrzucone po okolicy. Jak dobrze się przyjrzeć wierzchołkowi Łysicy, widać tam zarys kwadratowego fundamentu. Krzyż stoi w jego środku.
Trwały wskaźnik
Reklama
Pomysł odbudowy piramidy pojawił się przed ponad rokiem. Publicznie przedstawił go Mariusz Meus, a podjęli inni entuzjaści ze Stowarzyszenia Geodetów Polskich, Politechniki Świętokrzyskiej, pasjonaci nauki, historii i gór. Powołano zespół koordynujący. – Uznaliśmy, że wyjątkowy obiekt z wyjątkową historią, a przy tym ważny punkt pomiarowy powinien zostać przywrócony społecznej świadomości – mówi Meus. Starania o wpisanie do rejestru zabytków piramidy i kilku innych punktów geodezyjnych podjął Główny Urząd Geodezji i Kartografii. Ze względu na wartość historyczną i naukową powinny one zostać objęte szczególną ochroną – uzasadniono.
Dotyczy to także związanego z piramidą, a odległego o ok. 30 km uzupełniającego punktu kierunkowego (mira) – południka bazowego w miejscowości Lipowe Pole Plebańskie. Obiekt wzniesiono ok. 1830 r. jako trwały wskaźnik kierunku dla stanowiska obserwacji astro-geodezyjnych na wierzchołku Łysicy.
Geodezyjny fundament
Po co odbudowywać piramidę? Choćby z tego samego powodu, z którego została zburzona: Rosjanie zniszczyli piramidę, bo uznawali ją za symbol polskiej niezależności i technicznej myśli narodowej. Wymowa patriotyczna jest ważna. Pokazuje, że nawet pod zaborami Polacy nie siedzieli z założonymi rękami. Działali, pracowali u podstaw, aby budować siłę narodu.
Kolejny powód rekonstrukcji jest ten sam, dla którego została zbudowana. Choć dzisiejsze techniki pomiarowe opierają się na systemach satelitarnych, idea i zasady działania osnów geodezyjnych pozostają takie same. – Inicjatywa ma przywrócić funkcję geodezyjną piramidzie – informuje Mariusz Meus. – Chodzi też o sprawienie, by na Łysicy znów istniał znak, który przypomina, że geodezja była i nadal jest fundamentem rozwoju państwa.
Reklama
Będzie to, jak tłumaczą geodeci, punkt wysokiej dokładności – punkt kontrolny, do którego będzie można odnosić pomiary bliższej i dalszej okolicy. A także dokładny punkt odniesienia dla punktów niższej klasy dokładności, w dość trudnym terenie. – Gdy brakuje punktów niższej klasy, z której zazwyczaj korzysta się w pomiarach, punkty wyższej klasy dokładności, jak ten na Łysicy, ułatwiają geodetom weryfikację pomiarów – wyjaśniają specjaliści.
Symboliczna rama
Na Łysicy już teraz znajduje się formalnie punkt pomiarów geodezyjnych, tzw. punkt osnowy bazowej, ale od lat tylko na papierze, czysto wirtualnie, bo fizyczny znak niedaleko wierzchołka góry jest zniszczony i zarośnięty lasem. Nowy, w formie piramidy, przywrócony w to samo miejsce, będzie miał znaczenie – zapewniają inicjatorzy odbudowy – jako punkt pomiarów geodezyjnych i będzie mógł służyć choćby w pracach ewidencyjnych w parku narodowym.
Co do kształtu piramidy – jest kilka propozycji, od pełnej rekonstrukcji, aż po wariant symboliczny, np. w postaci ramy, która wyglądałaby na szczycie Łysicy malowniczo. Propozycje mają być zaprezentowane na spotkaniu z przedstawicielami Świętokrzyskiego Parku Narodowego – którego Rada Naukowa ma opiniować propozycję. Zakończenie prac planowane jest na 2028 r., z okazji 200. rocznicy powstania piramidy.





