W 1968 r. przy mauzoleum w Hebronie, Grobowcu Patriarchów, Żydzi zbudowali przy meczecie małą synagogę. Zburzyli też kamienne schody prowadzące do meczetu, by zatrzeć granicę siódmego stopnia, którego nie mogli przekraczać. Niestety, potem nastąpiły krwawe konflikty. Arabowie dokonali dwóch zamachów: w październiku i listopadzie. W 1976 r. zniszczono zwoje Tory i modlitewniki, a w 1980 r. zaatakowano Żydów wracających z modlitwy. W 1981 r. grupa osadników żydowskich wtargnęła do meczetu i włamała się do jaskini, by zrobić zdjęcia pomieszczeń grobowych, w lutym 1994 r. zaś izraelsko-amerykański osadnik Baruch Goldstein wtargnął do meczetu i dokonał masakry ludzi, którzy modlili się tam z racji ramadanu. To wydarzenie przyczyniło się do podziału sanktuarium między zwaśnione strony.
Reklama
Po tym zamachu podjęto decyzję podziału sanktuarium między Żydów i Arabów. Muzułmanom przydzielono salę z cenotafami Izaaka i Rebeki oraz wejściem do pieczary Makpela. Pozostała część budowli znalazła się w rękach wyznawców judaizmu. Miejsca, gdzie obie grupy mogłyby wchodzić w bezpośredni kontakt, przedzielono murem lub zabezpieczono szybami kuloodpornymi. Wyznaczono też po 10 dni, w których wyznawcy danej religii mają do dyspozycji całe sanktuarium. W tym czasie wynoszone są wszystkie ruchome elementy związane z drugą religią. Te dni są związane z takimi żydowskimi świętami, jak Pascha, Dzień Pojednania czy Szabat Chayei Sarah, gdy odczytuje się fragment Księgi Rodzaju o pogrzebie Sary, a w przypadku muzułmanów – z Ramadanem, urodzinami Mahometa czy jego wniebowstąpieniem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Czy zakończyło to spory? Niestety, nie. Potrzeba było kolejnych, międzynarodowych rozstrzygnięć wobec prób włączenia tego miejsca przez Izrael do własnego dziedzictwa narodowego, przeciw czemu protestowali Palestyńczycy, gdyż zmieniało to jego status. Spierano się też o formy modlitwy. Żydowscy osadnicy protestowali przeciw głośnej modlitwie muezinów, a arabscy mieszkańcy Hebronu – przeciw żydowskiej muzyce przy sanktuarium. W obu przypadkach wprowadzono ograniczenia.
Synagoga i...
Tu zakończymy opowieść o losach mauzoleum. Czas wejść do jego wnętrza. Zaczniemy od części żydowskiej. Prowadzą do niej schody przylegające do południowo-zachodniej ściany. Wpierw czeka nas kontrola bezpieczeństwa przy izraelskim posterunku. Żołnierze sprawdzają, czy wchodzący nie mają broni lub innych niebezpiecznych przedmiotów. Pokonaliśmy schody. Przed wejściem do środka mężczyźni (niezależnie od wyznania) muszą mieć nakryte głowy. Budowla jest synagogą i jednocześnie cmentarzem.
Reklama
Najpierw przechodzimy przez pomieszczenia dawnego meczetu dla kobiet. Jeśli znajdziemy się tu w porze przedpołudniowej, będziemy mogli zobaczyć żydowskich chłopców pobierających nauki religijne. Pod okiem nauczyciela uczą się tu czytania Tory i poznają religijne przepisy. Gdy podrosną, sięgną znów po teksty Biblii oraz Talmudu i będą po dwóch podejmować dalsze studia, prowadząc ze sobą dyskusję. Na razie są dziećmi, choć pochylają się nad poważnymi księgami. Ale i one, jak wszystkie dzieci, wykorzystują każdą chwilę, by oderwać się od trudnych zajęć i z ciekawością przyjrzeć się przychodzącym tu gościom.
Przechodzimy na wewnętrzny dziedziniec budowli. Na framugach wejścia widać mezuzy, religijne znaki charakterystyczne dla żydowskich budynków. Wnętrze dziedzińca jest przeznaczone na modlitwę. Tu wyróżnia się Aron Ha-Kodesz, czyli Święta Szafa, skrywająca zwoje Pism. Przed nią widać bimę. To wzniesienie, z którego te pisma są odczytywane i komentowane. Nieopodal znajdują się półki z modlitewnikami. Stoją tu również krzesła Eliasza używane podczas ceremonii obrzezania. Na pierwszym zasiada sandak, czyli osoba trzymająca dziecko. Drugie przeznaczone jest dla proroka, jako znak oczekiwania na poprzednika Mesjasza. Obrzezania – tak, jak niegdyś w przypadku Izaaka – dokonuje się 8 dni po narodzeniu, nawet jeśli wtedy wypadnie szabat.
Reklama
Na tym dziedzińcu nie ma cenotafów (grób bez ciała zmarłego – przyp. red.) patriarchów. Można na nie spojrzeć przez kraty strzegące wejść do czterech ośmiobocznych pomieszczeń, gdzie te się znajdują. Kraty są otwierane jedynie podczas świąt. Na kratach umieszczono tabliczki informujące po hebrajsku, w pobliżu jakiego cenotafu się znajdujemy. I tak na prawo od wejścia są cenotafy Abrahama i Sary, między nimi jest pomieszczenie dawnej synagogi dedykowanej Abrahamowi, a na lewo – cenotafy Jakuba i Lei. Dziedziniec pierwotnie nie miał zadaszenia, dziś założono nad nim półkolistą osłonę chroniącą przed słońcem lub deszczem. W drodze powrotnej, gdy będziemy w dawnym meczecie kobiet, warto skierować się w stronę przeciwną do wyjścia, by zajrzeć do pomieszczenia upamiętniającego Józefa Egipskiego.
...meczet
Po opuszczeniu żydowskiej części mauzoleum skręcamy w prawo, by przechodząc obok posterunku wojskowego, wejść do meczetu. Nasza droga prowadzi wzdłuż muru zachodnio-południowego. Trzeba będzie pokonać nieznaczne nachylenia terenu. Pomogą w tym stopnie. Nie spieszmy się, by nie przeoczyć potężnych, kamiennych bloków z czasów Herodowych, z których zbudowano mur sanktuarium. Ich rozmiary są imponujące. Docieramy do bramy i przechodzimy do przedsionka. Tu każdy, kto chce wejść do wnętrza meczetu, musi zdjąć buty. Jeśli zaś dozorca uzna, że strój kobiet nie jest adekwatny do wizyty w tym miejscu, może nakazać, by założyły peleryny z kapturem (bo włosy kobiety powinny być zakryte). Tak przygotowani wchodzimy do wnętrza.
Reklama
Środek meczetu jest wysoki i przestronny. Cała podłoga zazwyczaj wyłożona jest dywanami. Pierwszymi, które zazwyczaj przykuwają uwagę wchodzących, są dwie, centralnie położone, niewielkie budowle, przypominające małe domki. Zbudowano je z białych i czerwonych kamiennych bloków, które tworzą naprzemienne pasy i zwieńczono spadzistym dachem. Mają okratowane okna i drzwi. W ich wnętrzu znajdują się cenotafy Rebeki i Izaaka. Pierwszy z lewej strony, a drugi z prawej, gdy po wejściu spoglądamy na nie, kierując wzrok ku ścianie z niszą modlitewną, czyli mihrabem wskazującym modlącym się kierunek Mekki. Po jego prawej stronie widać wspaniałą kazalnicę – minbar. Nieopodal niej znajduje się średniowieczne wejście do podziemi. Przy przeciwległej ścianie natomiast, naprzeciw cenotafu Izaaka, jest zabezpieczone drugie wejście do groty Patriarchów i ich żon. Za tą ścianą znajduje się cenotaf Abrahama, a na prawej od niego (naprzeciw cenotafu Lei) – cenotaf Sary.
Pomieszczenie meczetu jest sklepione i opiera się na kolumnach. Popatrzmy na nie, szczególnie na średniowieczne kapitele. Następnie skierujmy wzrok w dół, na marmurową okładzinę ścian zdobioną wzorami złożonymi z trójkolorowych elementów: czerwonych, czarnych i białych. Podejdźmy też w stronę narożnika łączącego ścianę z mihrabem i ścianę położoną na lewo od niej. Tu zachowała się tablica z greckimi literami, pozostałość z czasów bizantyjskich, gdy miejsce to było chrześcijańską świątynią.
We wnętrzu budowli dominuje zielony kolor ścian. Dostrzeżemy też barwy błękitną i białą. Zieleń w świecie arabskim to symbol życia wiecznego i natury; oazy i rajskiego ogrodu. Błękit mówi o niebie, nieskończoności i sferze duchowej oraz o Bogu. Biel wskazuje na pokorę, prawdomówność i skromność.
Opuszczając to miejsce, pomyślmy raz jeszcze o jego trudnej i złożonej historii oraz teraźniejszości. Czy znajdzie ona dobre rozwiązanie? To wie chyba tylko Bóg.





