Dla dzieci wakacje są czasem odpoczynku, nowych znajomości i przygód. Dla rodziców to często pierwszy lub kolejny sprawdzian zaufania – zwłaszcza gdy dziecko wyjeżdża na kolonie, obóz czy kilkudniowy wypad z rówieśnikami. Przed wyjazdem rozmawiamy o bezpieczeństwie nad wodą, o kontaktach z obcymi, przypominamy o telefonie, lekach i zasadach obowiązujących podczas wycieczki. Znacznie rzadziej przygotowujemy dziecko na sytuację, której prawdopodobieństwo zaistnienia jest zdecydowanie większe – przemoc ze strony rówieśników.
Przejawy przemocy
Reklama
Przemoc nie kończy się wraz z ostatnim dzwonkiem w szkole. Wakacje zmieniają jedynie miejsce i formę jej występowania. Przenosi się na kolonie, obozy, półkolonie, spotkania z rówieśnikami czy do internetu, gdzie dzieci pozostają ze sobą w kontakcie. Właśnie dlatego warto potraktować rozmowę o przemocy jako jeden z elementów przygotowania dziecka do wakacyjnego wyjazdu – równie ważny jak spakowanie walizki. Wielu rodziców, pytając dziecko, czy ktoś je skrzywdził, ma na myśli przede wszystkim przemoc fizyczną. Tymczasem dzieci znacznie częściej doświadczają przemocy psychicznej i społecznej. Wyśmiewanie wyglądu, przezywanie, wykluczanie z grupy, rozsiewanie plotek, robienie zdjęć bez zgody, publikowanie kompromitujących filmów, ignorowanie czy zmuszanie do wykonywania upokarzających zadań pod pozorem zabawy – wszystko to może pozostawić głębokie rany, choć nie pozostawia siniaków.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Przygotowanie
Jednym z najtrudniejszych doświadczeń okresu dorastania jest presja grupy, a mechanizmy psychologiczne w grupie są niezwykle silne. Zamiast ograniczać rozmowę do zdania: „bądź grzeczny”, warto zapytać: „co zrobisz, jeśli inni zaczną wyśmiewać koleżankę?”, „jak się zachowasz, gdy ktoś będzie chciał nagrać kolegę dla żartu?”, „czy wiesz, że odmowa udziału w takim zachowaniu wymaga odwagi?”. Takie pytania uczą samodzielnego myślenia i pomagają dziecku wcześniej wyobrazić sobie trudną sytuację. W rozmowach o przemocy rodzice najczęściej koncentrują się na pytaniu: „co zrobić, żeby moje dziecko nie zostało skrzywdzone?”. Ale równie ważne jest pytanie: „co zrobić, żeby nigdy nie skrzywdziło drugiego człowieka?”. Współczesna przemoc rówieśnicza bardzo często nie wygląda jak bójka na szkolnym boisku. Bywa ukryta za ekranem telefonu. Dziecko może się stać sprawcą, nie podnosząc na nikogo ręki. Wystarczy, że udostępni kompromitujące zdjęcie, napisze obraźliwy komentarz, założy grupę wykluczającą jednego z uczestników kolonii albo będzie biernie przyglądać się ośmieszaniu kolegi, wzmacniać je śmiechem czy reakcjami w mediach społecznościowych.
Objawy
Reklama
Żadna rozmowa przed wyjazdem nie uchroni dziecka przed wszystkimi trudnymi sytuacjami. Jest jednak coś, co znacząco zwiększa jego bezpieczeństwo – pewność, że w każdej chwili może wrócić do rodzica ze swoim problemem. Dziecko powinno wiedzieć, że niezależnie od tego, czy stanie się ofiarą przemocy, będzie świadkiem krzywdzenia innych czy nawet samo popełni błąd, może powiedzieć o tym rodzicom bez obawy, że zostanie wyśmiane lub odrzucone. Nie każde dziecko po powrocie z wakacji powie wprost: „byłem ofiarą przemocy”. Znacznie częściej zmiana widoczna jest w jego zachowaniu. Rodziców powinno zaniepokoić, jeśli dziecko nie chce opowiadać o wyjeździe, unika kontaktu z kolegami poznanymi na obozie, staje się drażliwe lub wycofane, ma trudności ze snem, skarży się na bóle brzucha czy głowy, przestaje korzystać z telefonu albo przeciwnie – nerwowo sprawdza każdą wiadomość. Niepokojącymi sygnałami są także lęk przed powrotem do szkoły czy wyraźne obniżenie poczucia własnej wartości.
Rola rodziców
Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez dorosłych jest zasypywanie dziecka pytaniami: „kto to zrobił?”, „dlaczego się nie broniłeś?”, „dlaczego nic nie powiedziałeś wychowawcy?”, „co było wcześniej?”. Rodzice chcą jak najszybciej poznać wszystkie fakty, ale dziecko często nie jest jeszcze gotowe, aby o nich opowiedzieć. Znacznie ważniejsze jest stworzenie atmosfery bezpieczeństwa. Dobrym początkiem rozmowy może być stwierdzenie: „Widzę, że wróciłeś smutny. Jeśli wydarzyło się coś trudnego, jestem gotowa cię wysłuchać”. Taki komunikat nie wywiera presji, ale daje dziecku pewność, że rodzic jest obok.
Rolą rodzica nie jest jedynie wysłuchanie dziecka. Potrzebne są również konkretne działania. Jeżeli do przemocy doszło podczas kolonii lub obozu, warto skontaktować się z organizatorem i wychowawcami. W przypadku cyberprzemocy należy zabezpieczyć dowody – wiadomości, zdjęcia czy zrzuty ekranu – zamiast od razu je usuwać. Jeśli sytuacja nosi znamiona przestępstwa, konieczne może być zgłoszenie jej odpowiednim służbom.
Pomoc
Reklama
Wielu dorosłym wydaje się, że skoro wakacje się skończyły, problem również minął. Tymczasem dla dziecka bardzo często dopiero wtedy zaczyna się najtrudniejszy etap. Wracają wspomnienia, pojawia się lęk przed ponownym spotkaniem ze sprawcami, spada poczucie własnej wartości. Niektóre dzieci zaczynają wierzyć, że rzeczywiście są „gorsze”, „dziwne” czy „nie pasują do grupy”.
Nie każde doświadczenie przemocy będzie wymagało długotrwałej terapii. Są jednak sytuacje, których nie wolno bagatelizować. Jeśli przez kilka tygodni utrzymują się objawy silnego lęku, dziecko odmawia kontaktów z rówieśnikami, nie chce wrócić do szkoły, pojawiają się zaburzenia snu, jedzenia, samookaleczenia lub wypowiedzi świadczące o utracie sensu życia, konieczna jest konsultacja ze specjalistą. Im wcześniej dziecko otrzyma pomoc, tym większa jest szansa na ograniczenie długofalowych skutków przemocy.
Dziecko, które dopuściło się przemocy, również potrzebuje pomocy – po to, by zrozumieć jego przyczyny i nauczyć się ponoszenia konsekwencji. Rolą rodzica jest nazwać zło, pomóc naprawić wyrządzoną krzywdę i uczyć empatii. Tylko wtedy istnieje szansa, że podobna sytuacja nie powtórzy się w przyszłości. Chrześcijańskie wychowanie przypomina nam, że każdy człowiek ma niezbywalną godność – ten, który został skrzywdzony, i ten, który skrzywdził. Nie oznacza to zrównania odpowiedzialności, ale zobowiązuje do troski o prawdę, sprawiedliwość i przemianę.
Wakacje powinny pozostawiać miłe wspomnienia. To, czy trudne doświadczenie stanie się dla dziecka źródłem długotrwałej traumy, czy bolesną, ale przepracowaną lekcją, zależy w dużej mierze od obecności mądrych dorosłych. Rodzice nie są w stanie uchronić swoich dzieci przed każdą trudną sytuacją. Mogą jednak zrobić coś znacznie ważniejszego – wychować je do odwagi, empatii i odpowiedzialności oraz stworzyć taki dom, do którego dziecko zawsze wróci z przekonaniem, że zostanie wysłuchane, zrozumiane i otoczone miłością.
Autorka jest pedagogiem specjalnym, doradcą rodzinnym, prezesem Fundacji Esencja Wsparcia.





