Tak wyglądało piąte, jubileuszowe Spotkanie z Lachami Sądeckimi. Trzydniowe wydarzenie odbywało się wyjątkowo w trzech różnych miejscowościach, a gościem specjalnym była grupa z Bułgarii.
Różnorodność na scenie
W pierwszych latach Spotkanie z Lachami Sądeckimi, które zostało zorganizowane z inicjatywy Zespołu Regionalnego Mystkowianie, miało skromniejszą formę. Były to koncerty w jednym miejscu. Teraz wydarzenie znacznie się rozrosło. Na początek Nowy Sącz, później Krynica-Zdrój, a na koniec Ciężkowice. Wszędzie tu można było celebrować bogactwo kultury Karpat i tradycje ludowe. Dodatkowo obok koncertów odbyły się też warsztaty dla dzieci czy korowód. Trzeba jednak podkreślić, że to właśnie występy na scenach pokazywały prawdziwe bogactwo kultury lachowskiej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Było wiele zaskoczeń. W jednej chwili widzieliśmy stroje i tańce typowe dla regionu Grybowa, a po chwili tancerze przenosili nas do tradycji związanych z Kamionką Wielką, a jeszcze później z Tyliczem – opowiadała p. Anna z Nowego Sącza. Pan Adam, który również w sercu Sądecczyzny oglądał koncert galowy, dodał: – Jestem tu już trzeci raz i za każdym razem widzę coś innego. Nowy taniec, nowa część Sądecczyzny, nowe stroje, chociaż wszystko, oczywiście, oparte na autentycznych zwyczajach.
Reklama
Warto zaznaczyć, że w przedstawicieli różnych części regionu sądeckiego wcielali się przede wszystkim tancerze z Zespołu Regionalnego Mystkowianie. W Nowym Sączu w ramach wydarzenia odbył się Karpacki Festiwal Tańca, podczas którego na scenie Małopolskiego Centrum Kultury Sokół obok gospodarzy wystąpił też Zespół Regionalny Pogranicze. Ta grupa była mniej liczna, ale przedstawiła bogactwo kultury i tradycji łemkowskiej. – Dzięki takim spotkaniom możemy się wiele nauczyć i się rozwijać. Jesteśmy dumni, że możemy współtworzyć to wydarzenie – powiedział Konrad Szczęsny z Pogranicza. – Jak sama nazwa mówi, reprezentujemy Pogranicze, które było w Tyliczu. W programie są bardzo zróżnicowane tańce: walczyk, polka, czardasze i wiele innych – wyliczał przedstawiciel zespołu.
Następnego dnia wydarzenie przeniosło się do Krynicy-Zdroju, gdzie odbył się Krynicki Festiwal Tańca – Festiwal Kultur Pogranicza. W uzdrowisku gościli dodatkowo Szczyrzycanie – grupa prezentująca tańce i zwyczaje Lachów mieszkających na terenie Beskidu Wyspowego. W Krynicy-Zdroju na polanie Janówka odbywały się również warsztaty dla dzieci, po których korowód przeszedł ulicami miasta do Pijalni Głównej. Ten dzień zwieńczył koncert w amfiteatrze krynickim. Chociaż początkowo w planie nie było trzeciego dnia, w niedzielę grupy wystąpiły w Ciężkowicach. We wszystkich wydarzeniach uczestniczyli zagraniczni goście.
Co Bułgaria ma wspólnego z Lachami?
Reklama
Chociaż było to Spotkanie z Lachami Sądeckimi, na scenie można było zobaczyć nietypowe dla tego regionu stroje i tańce, które zaprezentowali goście z zagranicy. Do Małopolski przyjechała grupa Folklore Dance Club Liliya z Bułgarii. Jak powiedział jeden z głównych organizatorów wydarzenia – Patryk Rutkowski, jubileusz rządzi się swoimi prawami. – Główna idea naszego wydarzenia jest taka, że spotykamy się u Lachów, a więc Lachy zapraszają i najdalej w tym roku trafiliśmy do Bułgarii – podkreślił sądecki etnolog i antropolog kulturowy. – Eugenia Granczarowa, dyrektorka tego zespołu, jest członkiem Rady Artystycznej Święta Dzieci Gór, z którym współpracujemy już od bardzo dawna. Znamy się też z festiwalu w Zakopanem, gdzie występowaliśmy jako zespół Mystkowianie, a oni prezentowali swoją kulturę – wyjaśnił p. Patryk, który jest też choreografem Mystkowian. Podkreślił, że w Spotkaniach z Lachami Sądeckimi chodzi o pokazanie charakteru tego regionu, a więc też ludzi. – Mieszkańcy są tu zawsze gościnni i pamiętają o swoich kamratach. A zespół z Bułgarii to jeden z naszych europejskich przyjaciół – dodaje.
Grupa Folklore Dance Club Liliya zaprezentowała folklor trzech różnych regionów etnograficznych Bułgarii – przybliżyła ich różnorodność zawartą zarówno w barwnych strojach, jak i w prezentowanej muzyce. Eugenia Granczarowa podkreśliła, że udział w wydarzeniach był okazją nie tylko do zacieśniania więzi, ale też do tworzenia nowych przyjaźni. Przyznała: – Cieszę się, że tu jesteśmy i że możemy występować, promować nasz region, poznać lepiej tutejszą kulturę.
Międzynarodowa scena i... publika
Nie tylko artyści przyjechali na Spotkanie z Lachami Sądeckimi z zagranicy. Występom w Nowym Sączu przyglądała się szeroka publiczność. Na widowni zasiadł m.in. gość z Nowego Jorku – Andrzej Buczek, prezes Polsko-Amerykańskiego Zespołu Folklorystycznego, który przyznał: – Bardzo mi się podobało. Był to ciekawy program, nie brakowało urozmaiceń, połączenia tradycji z nowymi elementami, co dodało kolorystyki i piękna wieczorowi. Zauważył, że cenne jest sięganie do tradycji i jej podtrzymywanie, przekazywanie następnemu pokoleniu oraz wprowadzanie pewnych nowości. Podkreślił: – Połączenie tych elementów dało wspaniały koncert.
Reklama
Międzynarodowemu składowi publiczności sprzyja czas wakacyjny, zarówno więc w Nowym Sączu, jak i w Krynicy-Zdroju, a także w Ciężkowicach nie brakowało osób wypoczywających czy kuracjuszy. – Było bardzo różnorodnie, a ja jestem fanką folkloru i dlatego tu jestem. Przyprowadziłam swego wnuka, który przyjechał z Kanady – opowiadała p. Zofia, która oglądała występ. Jej wnuk cieszył się, że na żywo miał okazję poznawać tradycje przodków.
Warto też zauważyć, że na scenie wystąpiły wszystkie pokolenia: zarówno seniorzy zespołów, jak i grupy dorosłych oraz dziecięce. – Jak zawsze było dzięki temu pięknie. Widać potęgę pokoleń, od najmłodszych do najstarszych. Każdy może coś pokazać i każdy pokazuje to z uśmiechem – mówili widzowie.
Tradycja przekazywana jest kolejnym pokoleniom nie tylko na salach treningowych. Przewodnikiem po świecie folkloru był choreograf i etnograf Patryk Rutkowski, który przybliżył publiczności historię, symbolikę oraz znaczenie prezentowanych tańców, strojów i zwyczajów. Dzięki temu festiwal stał się nie tylko widowiskiem artystycznym, ale również inspirującą lekcją kultury i dziedzictwa narodów karpackich.





