Sprawa Weroniki Krawczyk poruszyła serca wielu ludzi w Polsce, pisaliśmy o niej również w Niedzieli. Wracam do tej sprawy, ponieważ byłem mimowolnym uczestnikiem niezwykłego spotkania z kobietą, która wolała iść do więzienia niż przeprosić lekarza, który nakłaniał ją do aborcji.
Przypomnę kilka podstawowych faktów. Na zamkniętym forum facebookowym internautka zapytała p. Weronikę o opinię o ginekologu Piotrze A. Pani Weronika odpowiedziała, że go nie poleca, bo błędnie zdiagnozował zespół Downa u jej dziecka i namawiał ją na aborcję. Dziecko urodziło się zdrowe. Później, gdy sprawa nabrała medialnego rozgłosu, ujawniła, że lekarz ten miał powiedzieć: „Po co ci down w domu?”. Lekarz wytoczył Weronice Krawczyk proces o zniesławienie. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim, który skazał kobietę na prace społeczne, pokrycie kosztów sądowych oraz oficjalne przeprosiny. Pani Weronika zdecydowanie odmówiła, co wiązało się z ryzykiem więzienia i rozłąką ze swymi dziećmi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




