Tytuł może sugerować, że obraz Łukasza Kośmickiego, reżysera m.in. głośnej Ukrytej gry, jest filmem promocyjnym jednego z regionów Polski. I rzeczywiście jest, choć raczej wbrew intencjom jego autorów. Kontynuacja filmu Nic na siłę sprzed 2 lat nie udaje, że jest czymś więcej niż sympatyczną familijną komedią obyczajową, kinem dla relaksu, a nie głębokich przemyśleń.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



