W wielodzietnej śląskiej rodzinie 105 lat temu przyszedł na świat człowiek, który w mrocznych czasach komunizmu przyciągnął do Kościoła młodzież. W pewnym sensie odmienił on oblicze polskiego Kościoła, a dzieło, którego był twórcą, nadal trwa. Postacią tą był ks. Franciszek Blachnicki, twórca Ruchu Światło-Życie. Możemy powiedzieć, że jest to postać większości z nas dość dobrze znana, wszak książek o jego osobie powstało wiele. Chyba nikt jednak nie napisał o ks. Blachnickim z tak dużym ładunkiem emocjonalnym jak Piotr Morawski. Jego najnowsza publikacja – Zakochany w Światłości nie jest klasyczną biografią ani pobożną laurką złożoną ks. Blachnickiemu. To raczej literacki szkic o wewnętrznym przebudzeniu, opowieść o momencie, w którym w człowieku zapala się światło – światło, które gdy już zapłonie, to nie sposób go zgasić, i które oświetla drogę innym, nawet w mrocznych czasach systemowej ateizacji, jakimi były komunistyczne czasy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




