W życiu wielu rodzin przychodzi moment cichej zmiany. Dorosłe dzieci wyprowadzają się z domu, zakładają własne rodziny, rozpoczynają samodzielne życie. Dom, który przez lata był pełen rozmów, napięć, codziennych sporów i radości, stopniowo pustoszeje. Zdarza się, że w tej nowej rzeczywistości pozostaje jeszcze jedno młodsze dziecko. Nie z wyboru rodziców, lecz w wyniku naturalnego biegu życia staje się ono jedynakiem w domu, w którym rytm dnia wyznaczają już głównie dorośli.
Z perspektywy pedagogiki i psychologii rozwojowej jest to sytuacja wymagająca szczególnej uważności. Dziecko wychowujące się bez stałej obecności rodzeństwa doświadcza intensywnego kontaktu z dorosłymi, ale jednocześnie ma ograniczoną możliwość uczenia się relacji rówieśniczych w ich najbardziej naturalnej formie. Relacja z drugim dzieckiem, szczególnie w przestrzeni domowej, uczy regulowania emocji, radzenia sobie z frustracją, negocjowania, dzielenia się uwagą dorosłych i odbudowywania więzi po konflikcie. Tych doświadczeń nie da się w pełni zastąpić zajęciami dodatkowymi ani nawet najlepiej zorganizowanym czasem wolnym.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




