Baptysteriów, bo o nich mowa, trudno szukać na naszych terenach. Najsławniejsze zaś to te włoskie – w Rzymie, Florencji, Padwie czy Parmie.
Warto wiedzieć, że w pierwszych wiekach chrzest odbywał się przez zanurzenie chrzczonego w sadzawce baptysterium. Stąd właśnie samo określenie „baptysterium” odnosi się także do niecki chrzcielnej (sadzawki lub basenu), która umożliwiała choć częściowe zanurzenie przyjmującego chrzest. Po potrójnym – na cześć Trójcy Świętej – i obmyciu z grzechów nowo ochrzczony otrzymywał białą szatę. W wiekach średnich, wraz z wprowadzaniem chrztu małych dzieci i ze zmianą formy chrztu (przez polanie głowy wodą), zaniechano budowy baptysteriów, a w kościołach zaczęły się pojawiać chrzcielnice, które znamy z naszych świątyń.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




