W limanowskiej Bazylice Matki Boskiej Bolesnej odbył się wyjątkowy koncert – „Kolędy Maryi”. Na scenie wystąpili Orkiestra Sinfonia Carpathia oraz soliści: Zofia Nowakowska, Karolina Jasińska, Paulina Stekla, Kuba Jurzyk i Mateusz Krautwurst. Artyści wykonali tradycyjne kolędy w klasycznej i nowoczesnej interpretacji. Słuchacze koncertu mogli usłyszeć najpopularniejsze polskie kolędy oraz te mniej znane, a wszystko przeplatane było nauczaniem św. Jana Pawła II.
Pacjent najważniejszy
Reklama
Organizatorem koncertu była Fundacja Bonifraterska, która zaprosiła w podróż w głąb tradycji polskiego kolędowania oraz zachęciła do kontynuowania tego zwyczaju. Co więcej, chociaż na pierwszy rzut oka tak to nie wygląda, to taki koncert również wpisuje się w szpitalny charyzmat bonifratrów. – „Czynimy dobro” – to nasze hasło przewodnie i misja w Polsce. Właśnie wokół tych słów chcemy budować potencjał, także ten medialny, który będzie ocieplał mało przyjemny szpitalny wizerunek, kojarzony najczęściej z cierpieniem – wyjaśnia br. Franciszek Salezy Chmiel. I dodaje, że choć ich zakon ma ponad 500-letnią historię, bonifratrzy starają się iść z duchem czasu, aby jak najlepiej pomagać swoim pacjentom: – Świat się zmienia, a my staramy się czytać, jakie znaki daje nam Bóg. Niestety, ciężko jest za wszystkim nadążyć, ze względu na nowoczesne kanały komunikacji i tempo rozwoju. Posługujemy się nowoczesnymi środkami, ale jest też czas na przystanek, np. w ramach opieki psychologicznej czy wsparcia w chorobie. Staramy się utrzymywać równowagę między tą gonitwą a zatrzymaniem się, nie zapominając o tym, że miłość zwycięża cierpienie, a naszym podmiotem jest pacjent.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wiara i sztuka
Limanowska bazylika to miejsce, które gromadzi na modlitwie rzesze wiernych, ale nie tylko. Zgromadzeni na koncercie słuchacze podkreślali, że cieszy ich, iż w parafialnym kościele mogą brać udział w takich wydarzeniach. – Koncert był przepiękny, zwłaszcza dla nas, parafian. Bazylika ma wspaniałą akustykę, a do tego atmosferę budowały oświetlenie i dekoracje. Wrażenia ogromne, dzięki temu naprawdę czuć niezwykłość świąt – zachwycała się po koncercie Justyna. Bożena natomiast dodała: – Było pięknie, uroczyście i świątecznie. W naszej bazylice dość często są koncerty. To miejsce, w którym można rozwijać swoją wiarę przez modlitwę, a także przez sztukę.
– W sanktuarium przede wszystkim gromadzimy się na nabożeństwach i Eucharystii, ale staramy się też organizować koncerty, aby umacniać naszą wiarę i zbliżać wiernych do Boga. Przez kolędy uświadamiamy sobie prawdę, że Jezus Chrystus stał się jednym z nas, że przyjął ludzkie ciało, aby zaprosić nas do nieba. Kolędy pomagają nam odpowiadać na powołanie do świętości. Chcemy lepiej żyć i realizować to, do czego wezwał nas Jezus. Ubogaceni takimi koncertami możemy jeszcze odważniej dawać świadectwo wiary – zauważa proboszcz ks. dr Wiesław Piotrowski. Jak dodaje, ziemia limanowska to region, w którym kolędowanie jest mocno zakorzenione i pielęgnowane. I podkreśla: – Mamy wiele utalentowanych dzieci, młodzieży, a także dorosłych. Kolędy śpiewamy nie tylko w kościołach, ale i w domach. Zachował się także zwyczaj kolędowania od domu do domu, który nawet ostatnio przybrał na sile.




