Reklama

Wielcy kapłani

Patronem cyklu Wielcy Kapłani jest

Poruszył polską młodzież

Ks. Franciszek Blachnicki

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Ks. Franciszek Blachnicki

Mówiono o nim, że jest wizjonerem wyprzedzającym swoje czasy. On stwierdzał skromnie, że po prostu robi swoje, tymczasem zmieniał oblicze polskiego Kościoła.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czasach, gdy komuniści wyrywali z serc Polaków wiarę i polskość, ks. Franciszek Blachnicki robił wszystko, co mógł, by te wartości pielęgnować. Czynił to tak skutecznie, że stał się dla władzy jednym z najniebezpieczniejszych ludzi. Świadczy o tym fakt, że jego działalność nie uszła uwadze nawet najwyższych władz Kremla. Wpływał na serca i umysły Polaków, wydobywał z nich to, co najlepsze.

Nawrócony w celi śmierci

Reklama

Blachnicki nie należał do pokornych, zahukanych młodzieńców, którzy dają się prowadzić na pasku władzy, afirmując ją dla własnej wygody. Dowiódł tego we wrześniu 1939 r., gdy walczył z niemieckim agresorem. Choć jego oddział został rozbity, on nie miał zamiaru składać broni. Wraz z przyjaciółmi zawiązał grupę konspiracyjną. Wiosną 1940 r. Niemcy ją rozbili, a on salwował się ucieczką. Wkrótce wpadł w ręce gestapo. Trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Został zarejestrowany jako więzień nr 1201. W tym piekle na ziemi, które człowiek zgotował człowiekowi, spędził 14 miesięcy, po czym został przeniesiony do więzienia w Zabrzu, a następnie w Katowicach. Trafił do celi śmierci. Tu niespodziewanie doświadczył nawrócenia. Dar wiary, który otrzymał w celi śmierci, nadał nowy sens jego życiu. Po 4,5 miesiącach oczekiwania na wykonanie wyroku okazało się, że kara śmierci została zamieniona na wieloletnie więzienie. Przebywał w kilku obozach pracy, w kwietniu 1945 r. został uwolniony przez amerykańskich żołnierzy z obozu w Lengenfeld.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wróg bezpieki

Po zakończeniu wojny Blachnicki rozpoczął naukę w Śląskim Seminarium Duchownym. 25 czerwca 1950 r. w Katowicach otrzymał święcenia kapłańskie. Pierwsze lata pracy duszpasterskiej przypadały na trudne czasy, gdy władza komunistyczna próbowała spacyfikować diecezję katowicką. Biskupów aresztowano, a następnie wygnano z terenu diecezji. Mimo trudności i nasilającego się kursu antykościelnego ówczesnej władzy państwowej Blachnicki zdołał zorganizować w 1954 r. Oazę Dzieci Bożych, skierowaną do ministrantów, oraz w 1957 r. ogólnopolską Krucjatę Wstrzemięźliwości wymierzoną w plagę alkoholizmu, która trawiła wówczas polskie społeczeństwo. Po prawie 4 latach działalności krucjata liczyła ok. 100 tys. aktywnych członków, wśród których nie brakowało dzieci i młodzieży. Sukces tej inicjatywy zwrócił na osobę ks. Blachnickiego uwagę bezpieki. Już w 1959 r. rozpoczęła się agenturalna rozprawa z kapłanem. Władza państwowa, zazdrośnie strzegąc monopolu na „rząd dusz”, nie mogła dopuścić do tego, by młody ksiądz miał wpływ na dziesiątki tysięcy osób. Krucjatę rozwiązano w 1960 r. pod wyssanym z palca pretekstem, a rok później aresztowano ks. Blachnickiego. Kapłan znalazł się w tym samym katowickim więzieniu, w którym w czasie okupacji był przetrzymywany przez gestapo. Został skazany za wydawanie nielegalnych druków (m.in. broszur abstynenckich); w więzieniu spędził kilka miesięcy.

Nowy człowiek

Reklama

Niejeden człowiek, trafiając na celownik bezpieki, pewnie by się załamał. Do tego grona nie należał ks. Blachnicki. Wręcz przeciwnie – każde kolejne represje tylko upewniały go w przekonaniu, że znajduje się na właściwej drodze ku realizacji celu, który sobie postawił – wychowaniu prawdziwego chrześcijanina i świadomego obywatela. Program ten stał w opozycji do założeń władzy komunistycznej, która również starała się wychować, ale na modłę marksistowską. „Żaden program polityczny, społeczny, żaden światopogląd, żadna filozofia ostatecznie nie potrafi dokonać dzieła przemiany i stworzyć nowego człowieka, który byłby wewnętrznie inny, nastawiony na przezwyciężanie swego egoizmu i na podporządkowanie swego życia dobru ogólnemu, dobru innych ludzi. Tej przemiany może dokonać tylko Duch Święty, bo właśnie Duch Święty wlewa w nasze serca tę miłość, którą Pismo Święte nazywa agape” – stwierdził twórca ruchu oazowego. Wkrótce po wyjściu z więzienia ks. Blachnicki wrócił do idei organizowania rekolekcji oazowych. Był kapłanem, który łamał schematy. Postawił na pracę w małych grupach. Program pogłębionej formacji skierowany do dzieci, młodzieży i dorosłych oparł na nauczaniu Soboru Watykańskiego II. Zainicjowane przez niego dzieło oazowe szybko się rozwijało – najpierw narodził się z niego Ruch Żywego Kościoła, a w 1976 r. – Ruch Światło-Życie.

Pomocna dłoń kardynała

Idea oazy sformułowana przez ks. Blachnickiego trafiła na podatny grunt. Zgromadziło się wokół niego grono kapłanów dostrzegających potrzebę zaktywizowania świeckich oraz liczne grono wiernych. O dynamice rozwoju oazy świadczą cyfry. Na początku lat 70. ubiegłego wieku liczba uczestników oaz wynosiła 1,5 tys., 6 lat później było ich już ok. 20 tys., a gdy ks. Blachnicki był zmuszony udać się na emigrację – sięgnęła ponad 70 tys.; byli to aktywni oazowicze.

Początki jednak nie były łatwe. Część hierarchów było sceptycznie nastawionych do dzieła ks. Blachnickiego. Obawiano się, że oaza może osłabić nauczanie parafialne. W przełamaniu tych lęków wsparł ks. Blachnickiego metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła, który podobnie jak twórca oazy w sposób nieszablonowy podchodził do wychowania młodzieży.

Rozsądek i pragmatyzm

Oaza stała się pierwszym masowym ruchem młodzieżowym w bloku państw komunistycznych, przełamując monopol władzy na wychowanie dzieci i młodzieży. Dlatego bezpieka i administracja państwowa z zajadłością stosowały wobec ks. Blachnickiego i dzieła, które stworzył, rozmaite szykany i represje. Ich apogeum przypadło na czasy stanu wojennego. Gdy Jaruzelski ogłaszał jego rozpoczęcie, ks. Blachnicki przebywał w Rzymie. Kapłan nie obawiał się powrotu do kraju, jednak nad brawurą wzięły górę zdrowy rozsądek i pragmatyzm. Zamieszkał w niemieckim Carlsbergu, gdzie szybko stworzył Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie. W tym miejscu powołał też stowarzyszenie Chrześcijańska Służba Wyzwolenia Narodów „Prawda-Krzyż-Wyzwolenie” – było to jego ostatnie dzieło i zarazem swoisty testament dla przyszłych pokoleń. Zmarł nagle 27 lutego 1987 r., a okoliczności jego śmierci mogą wskazywać na morderstwo inspirowane przez władzę komunistyczną.

Spuścizna

Przez oazy ks. Blachnickiego mogło być uformowanych nawet 2 mln Polaków – świadomych chrześcijan, angażujących się w życie społeczne. Wielu z nich wsparło walkę z reżimem komunistycznym i przemiany ustrojowe. Zainicjowane przez niego dzieło nadal trwa, przemieniając oblicze Kościoła. W 2005 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny ks. Blachnickiego, a w 2015 r. papież Franciszek podpisał dekret potwierdzający heroiczność jego cnót.

Cykl powstał dzięki LINK4 POLSKIEJ FIRMIE UBEZPIECZENIOWEJ

Archiwum TK Niedziela

Podziel się:

Oceń:

+18 -2
2022-12-07 08:45

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Kochał Polskę

Piotr Skarga, Tytus Maleszewski/polona.pl

„Czym w chrześcijaństwie św. Paweł, tym w Polsce ks. Piotr Skarga” – słowa, które wypowiedział kard. Aleksander Kakowski w 1936 r., w trakcie obchodów 400. rocznicy urodzin ks. Skargi, dobrze oddają, jak wybitną postacią był kaznodzieja sejmowy.

Więcej ...

Jakie moje lęki sprawiają, że zapominam o Jezusie?

Adobe.Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 5, 1-11.

Więcej ...

Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie „targów” surogacyjnych

2026-09-02 17:09
W Warszawie planowana jest konferencja o surogacji

Adobe Stock

W Warszawie planowana jest konferencja o surogacji

Instytut Ordo Iuris złożył do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie w sprawie planowanych na 12-13 września 2026 r. w Warszawie targów surogacyjnych, organizowanych przez ukraińską spółkę BioTexCom. Firma poprzez polskojęzyczne strony i social media rekrutuje klientów, oferując kompleksową organizację macierzyństwa zastępczego - od doboru matki zastępczej, przez procedury medyczne, po przekazanie dziecka nabywcom, z pominięciem procedury przysposobienia. Zdaniem Instytutu może to wypełniać znamiona nielegalnej organizacji przysposobienia, przygotowania do handlu ludźmi oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Ordo Iuris wniósł o wszczęcie śledztwa oraz zabezpieczenie dokumentacji targów.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o...

Kościół

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o...

Papież do Polaków: niech lekcje religii pogłębiają...

Kościół

Papież do Polaków: niech lekcje religii pogłębiają...

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Kościół

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

2 września: wspomnienie bł. męczenników Jana F. Burté,...

Święci i błogosławieni

2 września: wspomnienie bł. męczenników Jana F. Burté,...

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Europa

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kościół

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt...

Kościół

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt...