Reklama

Niedziela plus

Wolontariat, który się nie „wypala”

Archiwum Hospicjum

Mam wspaniałych wolontariuszy, to niezwykłe osoby, które dają chorym całkowicie bezinteresownie swoje serce, siły, swój czas – mówi ks. Marek Kujawski, pallotyn, założyciel Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Radomskie hospicjum jest jednym z niewielu w Polsce, które działają całkowicie na podstawie wolontariatu. – Zasady działania hospicjum zaczerpnąłem od twórcy ruchu hospicyjnego w Polsce – ks. Eugeniusza Dutkiewicza, pallotyna, który założył hospicjum w Gdańsku. Był dla chorych bratem i chciał, aby wszyscy opiekujący się chorymi starali się być dla nich braćmi – zaznacza ks. Kujawski.

24 godziny 7 dni w tygodniu

Ksiądz Marek zamieszkał w pallotyńskiej parafii św. Józefa w Radomiu w 2003 r. – Miałem ponad 15-letnie doświadczenie posługiwania chorym terminalnie razem z hospicyjną wspólnotą wolontariuszy w Szczecinie i na Pomorzu Zachodnim. W tym czasie, obok codziennej bezinteresownej opieki w domach przez 24 godziny 7 dni w tygodniu, podjęliśmy budowę domu hospicyjnego. Wydawaliśmy ogólnopolską gazetkę hospicyjną Gościna w Sercu i formowaliśmy się na rekolekcjach, pielgrzymkach i konferencjach – wspomina ks. Marek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Do Radomia przyjechał z zamiarem utworzenia wspólnoty wolontariuszy hospicyjnych. Krótko po przyjeździe ogłosił w kościele, że można się zgłaszać do nowo powstającego hospicjum domowego. Na pierwsze spotkanie przyszło 70 osób. – Opowiedziałem o naszych planach i przedstawiłem ideę naszego hospicjum domowego, tak jak pojmował ją i realizował ks. Dutkiewicz, czyli dyżurowanie przez 7 dni w tygodniu 24 godziny na dobę, całkowicie na zasadach wolontariatu – opowiada duchowny. – Być może to spowodowało, że część osób już więcej nie przyszła, bo nie wszyscy są gotowi do tego, by bezinteresownie służyć innym. Na szczęście Bóg dał wielu ludziom dobre i wrażliwe serca, dlatego mogliśmy skompletować zespoły wyjazdowe i zacząć jeździć do chorych – podsumowuje.

Pierwsza była Maria

Pierwsza podopieczna, którą zgłoszono do hospicjum w 2004 r., miała na imię Maria. A potem już codziennie, także w czasie pandemii, wolontariusze wyjeżdżali do chorych terminalnie, którzy potrzebowali pomocy lekarza czy pielęgniarki, specjalistycznego łóżka lub materaca przeciwodleżynowego, a często po prostu tego, aby ktoś serdecznie uścisnął im rękę albo wspólne z nimi odmówił Koronkę. Pomocy potrzebowały także ich rodziny, które trzeba było uczyć, jak pielęgnować chorego, jak pomóc mu pokonać lęk, jak towarzyszyć w agonii czy w żałobie.

Reklama

Na internetowej stronie hospicjum znajduje się zakładka: blog Moniki. To wolontariuszka, dzięki której poznajemy historie niektórych podopiecznych. Różne charaktery, sytuacje życiowe i postawy wobec choroby. Pani Irena, u której do choroby nowotworowej doszedł wylew, w domu otoczona jest troskliwą opieką córki i męża, który po 57 latach małżeństwa zapewnia, że kocha ją tak, iż chętnie zabrałby jej ból. Pan Romek, mężczyzna w sile wieku, nigdy wcześniej nie chorował, a teraz nogi odmawiają mu posłuszeństwa i pamięć go zawodzi. Chociaż żona widzi u niego objawy depresji, to kiedy zjawiają się wolontariuszki, zapewnia je rycersko, że najwięcej witaminy mają hospicyjne dziewczyny. 11-letni Szymek, który cierpi na chorobę metaboliczną, samodzielnie nie może podnieść nawet zabawki, chociaż do niedawna bawił się i rozmawiał jak każde dziecko. Tata Szymka się nie poddaje i nie ustaje w organizowaniu funduszy na leczenie.

Pani Krysia od 2 lat nie wstaje, a jej mieszkanie to pokój o wymiarach 3 m x 3 m. Wolontariusze wnieśli trochę radości w jej trudną codzienność, przywożąc jej bukiet róż. Pani Basia bardzo czekała na ślub syna i chociaż choroba niszczyła jej organizm, niemal do końca uczestniczyła w życiu rodzinnym, np. przypominając domownikom, jak trzeba doprawić zupę. Wolontariusze byli na jej pogrzebie, a kilka dni później – na ślubie syna.

Hospicyjny dom

Takich pań Baś, Janin i panów Romków jest w okolicy wielu. Radom i sąsiednie powiaty to co najmniej 500 tys. mieszkańców. Z myślą o nich Hospicjum Królowej Apostołów buduje na terenie gminy Skaryszew hospicjum stacjonarne. Batalia o tę inwestycję trwała kilkanaście lat. Wcześniejsze plany budowy w innych lokalizacjach upadły z powodu biurokratycznych barier i zmieniających się przepisów. – W 2019 r. gmina Skaryszew przekazała nam działkę, później dość szybko otrzymaliśmy stosowne pozwolenia i mogliśmy rozpocząć budowę. W sierpniu 2020 r. weszliśmy na ten teren, symbolicznie wkopując łopatę – mówi ks. Marek.

Plac trzeba było jeszcze ogrodzić, oczyścić i przygotować. Budowę rozpoczęto w październiku 2020 r. Mimo trwającej pandemii w ciągu 7 miesięcy powstał w stanie surowym dwupiętrowy obiekt. W listopadzie 2021 r. kamień węgielny poświęcił biskup radomski Marek Solarczyk.

Reklama

Ksiądz Marek Kujawski podkreśla, że jest to projekt innowacyjny, bo będzie to nie tylko hospicjum z salami dla chorych, gabinetami terapii zajęciowej i rehabilitacji, z basenem – który jest już na ukończeniu – ale również wioska hospicyjna, gdzie będzie m.in. 12 domków dla chorych z rodzinami, hostel dla bliskich naszych podopiecznych, dla wolontariuszy z Polski i ze świata; będzie też dom dla sióstr, które podejmą opiekę nad chorymi, a także aula do organizowania konferencji naukowych. W planach jest też hospicjum perinatalne – nie ma takiego jeszcze na południowym Mazowszu; najbliższe jest w Warszawie. Hospicjum będzie też współpracować z Wydziałem Nauk Medycznych i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu i da studentom medycyny oraz pielęgniarstwa możliwość odbycia praktyk.

Szkielet, czyli przykryte dachem mury, które do tej pory wykonano, stanowią ok. jednej czwartej całej inwestycji. Tempo dalszych prac zależy od dopływu środków, ale mimo systematycznego kołatania do różnych drzwi, hospicjum nie może się doprosić o fundusze samorządowe czy unijne.

Służyć Chrystusowi w chorych

– Naszymi wolontariuszami są lekarze, pielęgniarki, masażyści i rehabilitanci, a także elektrycy, piekarze, kierowcy, gospodynie domowe, krawcowe – mówi ks. Marek i dodaje: – Niektórzy są z nami od początku; są głęboko uformowani w wierze. Ich nie dotyczy popularne w niektórych środowiskach pojęcie „wypalenia się”. Okazuje się, że gdy trzymamy się blisko Pana Boga i jesteśmy ludźmi sakramentów, to wypalenia w nas nie widać, bo sam Bóg przez to wszystko nas prowadzi. – Zapraszamy każdego, kto chce poświęcić bezinteresownie trochę czasu innym. Nie ma tu znaczenia wykształcenie czy wiek, nasz najmłodszy wolontariusz przystąpił w maju do Pierwszej Komunii św. – zaznacza duchowny.

Dlaczego posługa hospicyjna powinna być tak mocno związana właśnie z wolontariatem? – Taka była myśl śp. ks. Eugeniusza Dutkiewicza. On wymyślił ideę, którą wyprowadził z Pisma Świętego i nauczania Kościoła, z dzieł i myśli Wincentego Pallottiego, naszego świętego założyciela, który w połowie XIX wieku głosił w Rzymie, że apostołami wiary są nie tylko papież, biskupi, księża, ale każdy ochrzczony. Ksiądz Eugeniusz tworzył w kraju – począwszy od Gdańska – wspólnoty świeckich, które przygotowywał do bezinteresownej posługi terminalnie chorym, stawiając im za wzór w działaniu miłosiernego Samarytanina – podsumowuje ks. Kujawski.

Podziel się:

Oceń:

2022-05-31 14:44

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Bp Solarczyk zawierzył Radom i diecezję Niepokalanej

flickr.com/episkopatnews

- Stajemy dzisiaj razem z Niepokalaną ufając, że nas umacnia i wspiera, abyśmy potrafili zachować wrażliwość wiary - mówił biskup Marek Solarczyk, który w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przewodniczył Mszy świętej w kościele Ojców Bernardynów w Radomiu. Przed liturgią zawierzył Niepokalanej miasto Radom i diecezję.

Więcej ...

Nowenna do św. Agaty, dziewicy i męczennicy

Św. Agata, Katania

Agata Kowalska

Św. Agata, Katania

Zapraszamy do wspólnej modlitwy nowenną przed wspomnieniem św. Agaty (27 stycznia - 4 lutego).

Więcej ...

Leon XIV: Pismo Święte i Tradycja to nierozdzielny depozyt wiary

2026-01-28 11:00
Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV

„Depozyt” Słowa Bożego znajduje się w rękach Kościoła i potrzeba strzec jego integralności – przypomniał Papież na audiencji ogólnej. W kolejnej katechezie o nauczaniu Soboru Watykańskiego II Leon XIV mówił o ścisłym związku między Pismem Świętym i Tradycją. Odwołał się przy tym do cytowanej przez Katechizm maksymy Ojców Kościoła: „Pismo Święte jest bardziej wypisane na sercu Kościoła niż na pergaminie”.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Oświadczenie

Kościół

Oświadczenie

Bliskość Jezusa odsłania sens

Wiara

Bliskość Jezusa odsłania sens

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Niedziela Wrocławska

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Kościół

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Proces ks. Michała Olszewskiego: Zaawansowane stadium...

Wiadomości

Proces ks. Michała Olszewskiego: Zaawansowane stadium...

Znany charyzmatyk i twórca Szkół Nowej Ewangelizacji...

Kościół

Znany charyzmatyk i twórca Szkół Nowej Ewangelizacji...

Sprawiedliwość po okrutnej tragedii. Prawomocny wyrok za...

Kościół

Sprawiedliwość po okrutnej tragedii. Prawomocny wyrok za...

Bazylika św. Piotra: Kolejny akt profanacji w sercu...

Kościół

Bazylika św. Piotra: Kolejny akt profanacji w sercu...

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19...

Kościół

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19...