Reklama

W diecezjach

Córka godna ojca

Janina Lewandowska w stroju lotnika

Muzeum Powstańców Wielkopolskich w Lusowie

Janina Lewandowska w stroju lotnika

Janina Lewandowska, córka osławionego dowódcy powstania wielkopolskiego gen. Józefa Dowbor--Muśnickiego – jedyna kobieta zamordowana w Katyniu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Urodziła się 22 kwietnia 1908 r. w Charkowie na terenie obecnej Ukrainy. Jej ojciec był bowiem wówczas wysokim rangą oficerem carskiej Rosji. Później, w 1917 r., objął dowództwo I Korpusu Polskiego w Rosji, a po odzyskaniu przez nasz kraj niepodległości wstąpił w szeregi armii odrodzonej Rzeczypospolitej, stając 16 stycznia 1919 r. na czele zrywu powstańczego Wielkopolan. To wówczas rodzina Dowbor-Muśnickich trafiła na ziemie naszego regionu – najpierw do Batorowa, a następnie do podpoznańskiego Lusowa, gdzie gen. Józef Dowbor-Muśnicki nabył majątek ziemski. Młoda Janina uczyła się najpierw w poznańskim Państwowym Gimnazjum Żeńskim im. Generałowej Zamoyskiej, a następnie w tutejszym Konserwatorium Muzycznym, planując karierę śpiewaczki. Na realizację tych planów stanowczo nie zgadzał się ojciec, toteż Janina wybrała początkowo bardziej przyziemny zawód urzędnika pocztowego.

Reklama

Pasją do lotnictwa Janina zaraziła się za sprawą swego brata Olgierda, który będąc oficerem 3. Pułku Lotniczego zabrał ją pewnego dnia na pokazy, które odbywały się na terenie poznańskiego lotniska Ławica. Wydarzenie to tak zapadło w pamięć córki gen. Dowbor-Muśnickiego, że postanowiła wstąpić w szeregi Aeroklubu Poznańskiego, gdzie ukończyła kurs pilota szybowcowego. Realizując konsekwentnie wybraną ścieżkę rozwoju osobistego, Janina starała się o przyjęcie do Wyższej Szkoły Pilotażu funkcjonującej na Ławicy. I została przyjęta. Patent pilota motorowego zdobyła już w 1936 r., a sześć lat wcześniej, w wieku 22 lat została pierwszą kobietą w Europie, która wykonała skok spadochronowy z wysokości 5 tys. metrów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Początek wojennej tułaczki

Dzięki zamiłowaniu do lotnictwa Janina Dowbor-Muśnicka poznała przyszłego męża – instruktora szybowcowego Mieczysława Lewandowskiego, z którym wzięła ślub 10 czerwca 1939 r. Szczęście osobiste nie trwało jednak długo, gdyż brutalnie przerwał je wybuch II wojny światowej. Jak piszą Piotr Bauer i Jerzy Zielonka w opracowaniu Żołnierska droga przez mękę (wyd. Kościan 1990), już w nocy z 1 na 2 września 1939 r. ewakuowano na wschód bazę 3. pułku lotniczego z Ławicy pod Poznaniem. 3 września do tego transportu dołączyła podporucznik rezerwy Janina Lewandowska, która jak inforumuje wiele źródeł, nie zdążyła się pożegnać wówczas z mężem, gdyż przybył do ich poznańskiego mieszkania kilka minut po wyjściu żony, a przybywszy na dworzec, zobaczył jedynie odjeżdżający pociąg...

Tymczasem transport, w którym podróżowała Janina Lewandowska, dotarł przez Lublin i Buczacz pod Tarnopolem na południowo-wschodnie rubieże Rzeczypospolitej. Tutaj po zaatakowaniu Polski przez Armię Czerwoną 17 września 1939 r. dowodzący transportem kpt. Józef Sidor zdecydował, że część podległych mu żołnierzy będzie próbowała przedostać się do Rumunii, a część do Węgier. Janina Lewandowska znalazła się niestety w drugiej z tych grup, która miała zdecydowanie mniej szczęścia. 22 września oddział został bowiem otoczony przez czerwonoarmistów w rejonie Husiatynia i wzięty do niewoli.

Ostatni etap ziemskiej podróży...

Janina Lewandowska trafiła najpierw do obozu w Ostaszkowie, a następnie do Kozielska. Podczas przesłuchań ukrywała ze względu na ojca swoją prawdziwą tożsamość, podając nazwisko męża i fałszywe imię ojca – Marian. Z tego względu nawet osadzeni w obozie żołnierze nie wiedzieli do końca, kim jest jedyna kobieta, która dzieliła z nimi trudy niewoli. Janina natomiast aktywnie uczestniczyła w życiu religijnym obozu, pomagając w wypieku hostii, za co regularnie poddawano ją rewizjom.

Nazwisko Janiny Lewandowskiej znajduje się na liście wywozowej z Kozielska nr 0401, pod pozycją 53. Stąd wiadomo, że została wywieziona z obozu transportem 20 kwietnia 1940 r., a 21 lub 22 kwietnia (a więc w dniu jej urodzin...) została zamordowana w Katyniu. Po ujawnieniu 3 lata później przez Niemców masowej zbrodni na oficerach polskich, szczątki Janiny Lewandowskiej przebyły długą drogę, zanim spoczęły na cmentarzu w grobowcu rodzinnym Dowbor-Muśnickich w Lusowie. Najpierw prof. Gerhard Butz, dowodzący pierwszą ekshumacją w Katyniu, zabrał siedem czaszek ofiar do Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie pracował. Po wyzwoleniu stolicy Dolnego Śląska spod okupacji niemieckiej szczątki te przejął prof. Bolesław Popielski, jednak z wiadomych względów musiał milczeć na temat ich pochodzenia. Tajemnicę wyjawił dopiero w 1997 r., tuż przed swoją śmiercią. Okazało się, że wśród owych siedmiu czaszek jedna należała do Janiny Lewandowskiej, lecz aby potwierdzić tę hipotezę, należało przeprowadzić stosowne badania. W listopadzie 2005 r., po otrzymaniu pozytywnych wyników badań potwierdzających tożsamość znalezionej czaszki, Janinę Lewandowską pochowano z honorami wojskowymi na cmentarzu w Lusowie. W 2007 r. Janina Lewandowska została pośmiertnie mianowana na stopień porucznika.

Podziel się:

Oceń:

2022-04-05 13:24

Wybrane dla Ciebie

Biskup, którego słuchała Ameryka

2026-09-23 20:15
Abp Fulton Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?

Więcej ...

Komunikat z zebrania Komisji Wychowania Katolickiego KEP: wiodącym tematem nowe dyrektorium katechetyczne dla Polski

2026-09-23 21:06

Adobe Stock

W środę, 23 września 2026 roku, w Porszewicach odbyło się zebranie Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Obradom przewodniczył bp Wojciech Osial. Przedmiotem obrad były bieżące sprawy związane z nauczaniem religii w szkole i katechezą parafialną.

Więcej ...

Prezydent Ukrainy po ataku w Jarosławiu: sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność

2026-09-24 18:19
Wołodymyr Zełenski

Karol Porwich/Niedziela

Wołodymyr Zełenski

„W Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu obywatel Ukrainy dopuścił się straszliwej zbrodni. Jesteśmy wstrząśnięci tym złem” - napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po ataku nożem, do jakiego doszło dziś w tym mieście. Jedna osoba zginęła, a cztery trafiły do szpitala.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Kościół

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...