Reklama

Rodzina

Raz i na zawsze

Relacja mężczyzny i kobiety staje się sakramentem,
tzn. widzialnym znakiem udzielania się niewidzialnej łaski

orest86/fotolia.com

Relacja mężczyzny i kobiety staje się sakramentem, tzn. widzialnym znakiem udzielania się niewidzialnej łaski

Wiele małżeństw katolickich przeżywa duże trudności. W jaki sposób można pomóc małżonkom, aby zwycięsko przeszli przez wszelkie kryzysy?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy nasz Pan powiedział swoim uczniom o nierozerwalności małżeństwa, Apostołowie spontanicznie zareagowali słowami: „to lepiej się nie żenić”. Z czasem jednak nazwą relację ochrzczonego mężczyzny i ochrzczonej kobiety Wielkim Sakramentem, zrozumieją bowiem, że ta relacja ma objawiać światu Miłość – miłość Chrystusa do Kościoła. Oni sami osobiście doświadczą tej miłości Chrystusowej, doświadczą, że zmartwychwstały Pan da im swego Ducha. Będą mieli głęboką świadomość, że można proponować ludziom złożenie przysięgi zawierającej słowa: „Nigdy cię nie opuszczę”, ponieważ Chrystus daje swoją miłość grzesznemu człowiekowi. Wówczas może się zrealizować to głębokie pragnienie, które jest „od początku” w naturze ludzkiej, by kochać jeden raz i na zawsze.

Miłość jak nowe wino

Reklama

Patrzymy na wesele w Kanie Galilejskiej, gdzie Zbawiciel czyni pierwszy znak. Zaślubiny, wesele, radość, szczęście, miłość, nadzieja. Maryja odczuwa to wszystko, ale widzi, że „czegoś” brakuje, i stwierdza: „Nie mają wina”. To głębokie słowa, wyrażające wielką mądrość Kościoła. Oznaczają one rozumienie, że brakuje łaski Bożej. Już od początku „czegoś” brakuje, czegoś naprawdę nowego. Interwencja z nieba jest konieczna, by uratować te zaślubiny, wesele, radość, szczęście, miłość, nadzieję. Tak było w Kanie i tak jest zawsze, kiedy pojawia się miłość między kobietą i mężczyzną. Konieczna jest Miłość. Ta Miłość – nowe wino – pojawia się przez posłuszeństwo słowu Pana. A czego Pan oczekuje od małżonków, aby mógł ich obdarować łaską z nieba? Mają zrobić dwie rzeczy: napełnić się wodą, swoją miłością, po prostu kochać się wzajemnie oraz otworzyć się na Boga. Wyraża się to konkretnie przez to, że zawrą sakramentalny związek małżeński. Świadomie i dobrowolnie oddadzą się sobie wzajemnie na całe życie i oddadzą się Bogu przez gotowość przyjęcia potomstwa, którym obdaruje ich sam Bóg.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pan Bóg „wyjrzy” z nieba i gdy zobaczy, że robią to zgodnie z naturą związku mężczyzny i kobiety, udzieli im swego Ducha, ześle Miłość, da łaskę sakramentalną. Dzieje się coś niesłychanego, relacja mężczyzny i kobiety staje się sakramentem, tzn. widzialnym znakiem udzielania się niewidzialnej łaski. Jeśli narzeczeni zrobią właściwie ten widzialny znak, zgodnie ze słowem Pana, to ich relacja aż do śmierci pozostanie sakramentem, miejscem udzielania się łaski Bożej. Tego, co się stało, już nic nie może rozerwać, tylko śmierć.

Ale sakramentalny związek małżeński nie jest wydarzeniem magicznym, a to oznacza, że ta Miłość – łaska sakramentalna będzie obecna z nimi i w nich na tyle, na ile oni będą przeżywali swoją relację zgodnie z tym, co ślubowali w Kościele. Szczególne znaczenie będzie miało przeżywanie relacji intymnej. Od tego, jak będą „robili” ten widzialny znak, wyrażający ich miłość i otwarcie na Boga, będzie zależało, na ile niewidzialna łaska wypełni ich życie.

Nie opuszczę cię aż do śmierci

Reklama

Pierwsza rzecz to ich wzajemna miłość. Ich relacja intymna ma wyrażać przede wszystkim miłość, wolę kochania drugiego. Taka jest natura tego zbliżenia mężczyzny i kobiety przez dar ciała, że to jest dobre, piękne, cudowne, normalne, ekologiczne, gdy jest powiązane z miłością. W każdym innym przypadku, niezależnie od tego, czy przeżywają tę bliskość wierzący czy niewierzący, jest ona fałszywa. „Gest” dania swojego ciała, swojej męskości czy kobiecości drugiemu ze swej natury musi być powiązany z miłością. Możemy dodać, że z taką miłością, która wyraża się w publicznej przysiędze: nie opuszczę cię aż do śmierci. To oznacza również, że gdy któryś z małżonków wykorzystuje drugiego przede wszystkim dla zrobienia sobie przyjemności, gdy traktuje drugiego przedmiotowo, to wówczas, także w relacji małżeńskiej, grzeszy, bo robi coś niezgodnego z naturą tej relacji. To oznacza, że nie czyni widzialnego znaku sakramentu małżeństwa i nie otrzymuje łaski sakramentalnej, która jest mu koniecznie potrzebna, by zbawiać wszystkie wymiary życia małżeńskiego i rodzinnego.

Druga rzecz to otwartość na Boga wyrażająca się w gotowości przyjęcia potomstwa, tak jak to było ślubowane w liturgii małżeńskiej. To konkretny znak otwartości na działanie Boga i zaproszenie Pana do swojego małżeństwa. Jeśli małżonkowie wykluczają tę otwartość na Boga, to również „robią” fałszywy znak sprzeczny z ekologią relacji intymnej męża i żony.

Można jeszcze dodać, że każde dziecko ma prawo być chciane, a nie tylko zaplanowane. Gdy małżonkowie, planując, stawiają się na miejscu Boga, istnieje wielkie niebezpieczeństwo, że dziecko może być chciane dopiero po pewnym czasie, a ono ma prawo być chciane od chwili poczęcia. To jest zagwarantowane, gdy małżonkowie podczas każdej intymności są gotowi przyjąć potomstwo, którym ich obdaruje Bóg. Nie można Pana Boga wykluczyć z procesu pojawienia się na ziemi nowej istoty ludzkiej.

Brzemię staje się lekkie...

Gdy małżonkowie „robią” fałszywy znak, działają przeciwko naturze relacji męża i żony, to wszystko między nimi staje się trudne. Gdy małżonkowie przeżywają swoją relację zgodnie z tym, co ślubowali w Kościele, to razem z trudnościami pojawia się łaska Boża. Brzemię staje się lekkie, a jarzmo słodkie.

Reklama

Pewnie należy napisać kilka słów o naturalnych metodach rozpoznawania płodności. Kościół dopuszcza ich wykorzystanie, również w kontekście odłożenia poczęcia potomstwa na późniejszy czas. Niemniej jednak fundamentalnie istotne jest, aby i ci małżonkowie, którzy po modlitwie, dialogu między sobą i z Bogiem doszli do wniosku, że z poważnych przyczyn powinni odłożyć poczęcie kolejnego dziecka na późniejszy czas, zawsze mieli intencję przyjęcia potomstwa. Uznanie Boga jako głównego Dawcy życia jest konieczne i decydujące dla owocności sakramentu małżeństwa.

W związku z tym kilka pytań do refleksji: Czy nie jest tak, że wiele z naszych katolickich małżeństw przeżywa trudności i nawet się rozpada, ponieważ mimo zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego nie korzystają z łaski sakramentalnej? Czy nie dzieje się tak dlatego, że przeżywają swoją relację, zwłaszcza tę intymną, niezgodnie z naturą, to znaczy niezgodnie z tym, co ślubowali wobec Boga i ludzi?

Czy nie jest błędem poświęcanie tyle czasu i uwagi na przekonywanie o skuteczności metod rozpoznawania płodności w sytuacji, gdy tak wielu słuchających ma mentalność antykoncepcyjną i bardzo słabą wiarę? Jeśli kurs przedmałżeński jest prowadzony w duchu planowania potomstwa, to czy nie będzie tak, że większość słuchających sięgnie po środki antykoncepcyjne zamiast wykorzystać metody rozpoznawania płodności?

Czy z demografią w Polsce i szczęściem wielu małżeństw nie byłoby znacznie lepiej, gdyby podczas kursów przygotowujących do ślubu mówiono znacznie więcej o pięknie macierzyństwa i ojcostwa, o zaufaniu do Boga, o łasce sakramentalnej, którą Bóg chce obdarowywać małżonków, aby mogli zwycięsko i szczęśliwie przeżyć swoje życie? Z tymi pytaniami powinni się skonfrontować kandydaci do małżeństwa, ale też duszpasterze.

Podziel się:

Oceń:

2018-04-11 10:10

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Wspólnie do świętości

Niedziela toruńska 40/2015, str. 6

Małżonkowie odnawiają
przyrzeczenia małżeńskie

Beata Nowak-Latańska

Małżonkowie odnawiają przyrzeczenia małżeńskie

W kościele w Grębocinie coraz częściej można spotkać młode małżeństwa modlące się o potomstwo, rodziców z dziećmi, narzeczonych i osoby modlące się o dobrego współmałżonka.

Więcej ...

Strażacy z Województwa Łódzkiego pielgrzymowali do Matki Bożej Skoszewskiej

2026-10-03 17:42
10. Pielgrzymka Państwowych i Ochotniczych Straży Pożarnych do sanktuarium maryjnego w Skoszewach Starych

ks. Paweł Kłys

10. Pielgrzymka Państwowych i Ochotniczych Straży Pożarnych do sanktuarium maryjnego w Skoszewach Starych

Po raz dziesiąty strażacy Ochotniczych i Państwowych Straży Pożarnych województwa łódzkiego pielgrzymowali do Sanktuarium Matki Bożej Skoszewskiej w Starych Skoszewach. W sobotę 3 października uczestnicy modlili się za siebie i swoje rodziny oraz dziękowali Bogu za kolejny rok służby.

Więcej ...

Papież: naszymi wyborami budujemy lub niszczymy Kościół

2026-10-04 12:43

Vatican Media

W rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański Leon XIV mówił o tym, że człowiek przez swoje wybory może budować lub niszczyć Kościół. Jako przykład wielkiego budowniczego Kościoła wskazał św. Franciszka z Asyżu, który „naprawił Kościół mocą wiary w Pana Jezusa” i którego charyzmat wciąż jest żywy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Wiadomości

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

15 sierpnia przestanie być świętem kościelnym? Do Sejmu...

Wiadomości

15 sierpnia przestanie być świętem kościelnym? Do Sejmu...

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Kościół

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina,...

Wiara

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina,...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Wiadomości

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...