W drugim dniu Spotkania Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej, poświęconym modlitwie, uczestników odwiedził abp Stanisław Budzik. Metropolita przewodniczył Mszy św. oraz – tradycyjnie już – posługiwał w wydawaniu kolacji. Jak podkreślił, wśród fundamentów wiary, którym poświęcony jest 14. SMAL, nie może zabraknąć modlitwy.
Reklama
– Spotykacie się w Garbowie, aby wrócić do źródła. Można czasem długo iść, dużo zrobić i dopiero po pewnym czasie zauważyć, że oddaliliśmy się od źródła, a bez źródła woda wysycha. Tak samo jest z życiem: można być chrzczonym, angażować się w życie parafii, ale jeśli zabraknie osobistego spotkania z Bogiem, modlitwy, zaczyna coś wysychać – powiedział ksiądz arcybiskup. Jak zauważył, „chrześcijaństwo zaczyna się nie od nakazu, ale od zaproszenia”. – Pan Bóg mówi: przyjdź, chcę się z tobą spotkać, chcę, żebyś był blisko mnie. Odpowiedzią na to zaproszenie jest modlitwa. To nie tyle nasz obowiązek wobec Boga, co przywilej i szansa – podkreślił abp Budzik. Metropolita zachęcał młodych do osobistego spotkania z Panem Bogiem, który dla każdego człowieka ma czas. – Problem życia polega nie na tym, że Bóg milczy, ale że wokół nas jest tak głośno, iż trudno Go usłyszeć. A Bóg czeka – powiedział. Jak wskazał, przeszkodą w osobistym spotkaniu są codzienne zajęcia, którym poświęcamy zbyt wiele czasu, jak telefon, telewizor… - Trzeba wyłączyć ekran, żeby zobaczyć Jego twarz, trzeba wyciszyć świat, aby usłyszeć Boga – powiedział.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W swojej refleksji abp Stanisław Budzik przywołał cztery wymiary modlitwy, zamknięte w słowach: uwielbiam, przepraszam, dziękuję i proszę. – Najpierw uwielbiam. To najczystsza modlitwa; nie proszę o nic, tylko mówię: „Boże, jesteś wielki, dobry, dobrze, że jesteś”. Czy potrafimy się tak modlić? Czasem wystarczy spojrzenie na zachodzące słońce, na gwiazdy na niebie i powiedzenie: „Jakie to niezwykłe, dzięki, że mogę to zobaczyć”. Drugie słowo to przepraszam. Mamy za co przepraszać: za zmarnowany czas, za słowa, którymi ranimy człowieka, za egoizm, za obojętność, za grzech, który ciągle powraca, za dobro, którego nie uczyniłem, chociaż mogłem. Chrześcijanin nie jest bez grzechu; jest człowiekiem, który potrafi ze swoim grzechem pójść do Jezusa, zapukać do Jego miłosierdzia. Słowo „dziękuję” zmienia życie. Spróbujcie zamiast zaczynać od tego, co się nie udało, znaleźć 3 rzeczy, za które możecie podziękować Bogu. Może ktoś się uśmiechnął, może miała miejsce dobra rozmowa, może zobaczyłem coś pięknego, poczułem się zdrowy, komuś pomogłem. Nagle okazuje się, że zwyczajny dzień był pełen Bożych darów. I czwarte słowo „proszę”; znamy je najlepiej. To dobrze, bo Jezus zachęca nas: proście, szukajcie, pukajcie. Możemy Bogu powiedzieć wszystko: o nauce, pracy, miłości, lęku przed przyszłością, o człowieku, z którym sobie nie radzimy. Bóg nie mówi, że coś jest zbyt małe, by o tym słuchać. Co jest ważne dla ciebie, mów o tym Bogu – nauczał pasterz.
Arcybiskup Budzik zwrócił uwagę, że „modlitwa nie jest informowaniem Boga o naszych problemach, bo Bóg wszystko wie”. Za św. Augustynem przypomniał, że „modlitwa jest nam potrzebna, bo przez nią Bóg poszerza nasze pragnienia, abyśmy byli zdolni przyjąć to, co On chce nam dać”. – To niezwykle ważne: modlitwa nie zmienia Pana Boga, ale zmienia mnie. Kiedy naprawdę się modlę, zaczynam inaczej patrzeć na siebie, innych, problemy, plany na przyszłość. Czasem rozpoczynam słowami: „Boże, zrób tak, jak ja chcę”, ale po jakimś czasie dochodzę do słów: „Bądź wola Twoja”; wtedy zaczyna się dojrzała modlitwa – podkreślił metropolita.
Reklama
Odnosząc się do patrona dnia, św. Bernarda, założyciela zakonu cystersów, który większość życia spędził w klasztorze, a mimo to miał ogromy wpływ na kształt średniowiecznej Europy, abp Budzik wskazał, że „źródłem jego siły była modlitwa”. – Zajmując się wieloma sprawami, nie możemy zapominać o własnej duszy. Człowiek nie jest kanałem, przez który wszystko przepływa, ale zbiornikiem, który najpierw sam się napełnia, a dopiero potem przelewa na innych – powiedział pasterz. – Nie możesz ciągle dawać, jeśli sam nie czerpiesz; nie możesz mówić o Chrystusie, jeśli sam z Nim nie rozmawiasz; nie możesz prowadzić do źródła, jeśli przestałeś ze źródła – podkreślił. – Nie martwcie się, że nie umiecie się modlić – powiedział do młodych. – Mam dla was radosną wiadomość: Apostołowie też nie umieli się modlić. Prosili Jezusa: „Panie, naucz nas się modlić”. Apostołowie nie powiedzieli: „Naucz nas czynić cuda, przemawiać”, ale „Naucz nas modlić się”. I Jezus nauczył ich najpiękniejszej modlitwy „Ojcze nasz” – przypomniał metropolita. Jako pomoc wskazał młodym „modlitwę 5 palców” papieża Franciszka.
- Przyjechaliście na SMAL, żeby wrócić do źródła. Niech po tym spotkaniu pozostanie przekonanie, że modlitwa jest ważna, ale przede wszystkim decyzja: „Chcę się modlić”. Nie dlatego, że zawsze mam ochotę, że prośby będą spełnione, ale dlatego, że Bóg jest ze mną, zna mnie i kocha, że mnie zaprasza i moje serce potrzebuje spotkania z Nim. Źródło siły jest w modlitwie, a my potrzebujemy wracać do źródła. Kiedy człowiekowi zaczyna brakować pokoju, nadziei, sensu życia, miłości, dokąd ma pójść? Do źródła, do Chrystusa – podkreślił abp Budzik.





